Jedno z najczęstszych pytań które słyszę: czy ten przegląd elektryczny to rzeczywiście jest obowiązek, czy tylko coś co elektrycy sami wymyślili żeby mieć robotę? Odpowiedź jest prosta — obowiązek istnieje, wynika z prawa budowlanego, i ma realne konsekwencje jeśli go zaniedbasz.
Co mówi prawo?
Prawo budowlane (art. 62) nakłada na właścicieli i zarządców budynków obowiązek przeprowadzania okresowych kontroli instalacji elektrycznych. Dla instalacji elektrycznej częstotliwość to co 5 lat. Dotyczy to budynków mieszkalnych, użytkowych i przemysłowych.
Kogo dotyczy obowiązek?
Formalnie obowiązek spoczywa na właścicielu lub zarządcy budynku — czyli np. spółdzielni mieszkaniowej. Jednak właściciel mieszkania własnościowego w praktyce też powinien zadbać o aktualny przegląd swojego lokalu, bo:
- Większość ubezpieczycieli wymaga aktualnego protokołu przy wypłacie odszkodowania po pożarze lub zalaniu.
- Przy sprzedaży mieszkania kupujący coraz częściej prosi o dokumenty instalacji.
- Najemca może żądać potwierdzenia sprawności instalacji.
Co się stanie bez przeglądu?
Najpoważniejszą konsekwencją jest odmowa wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela. Jeśli dojdzie do pożaru o podłożu elektrycznym, a Ty nie masz aktualnego protokołu — firma ubezpieczeniowa ma podstawy prawne do odmowy wypłaty. To nie jest teoria — to standardowe zapisy w umowach ubezpieczenia nieruchomości.
Jak długo trwa przegląd?
W typowym mieszkaniu — godzina, góra półtorej. Przyjeżdżam z miernikiem, sprawdzam instalację, wystawiam protokół z pieczątką tego samego dnia. Dokument jest ważny przez 5 lat.
Jeśli nie wiesz kiedy ostatnio był przegląd w Twoim mieszkaniu — zadzwoń. Umówimy szybki termin i wystawię Ci komplet dokumentów akceptowanych przez ubezpieczycieli.
Potrzebujesz fachowej pomocy elektryka na Śląsku?
Zadzwoń po darmową wycenę lub konsultację techniczną.
Zadzwoń: 504 398 774